Logo Rubyberry
26 Maj 2019
Tag: wszystkich
rubyberrysmoke.pl

Ku mojemu (pozytywnemu jak najbardziej) zaskoczeniu okazało się, że niektórzy z Was naprawdę czytają mojego bloga i nawet upominają się o nowe wpisy! Muszę przyznać, że jest to niesamowicie miłe, wiedzieć, że to co się robi nie idzie – jak przysłowiowa nauka – w las.

Brak aktywności na rubyberry jest przyczyną wielu mikropowodów, których nie będę tłumaczyć, ale jak każdy widzi jesień za pasem (za pasem?! co pas ma tu do tego...?) i samopoczucie u mnie zmienia się dość często za sprawą pogody. Kiedy jest szaro, zimno i coraz szybciej ciemno – popadam w stan marazmu (ostatnio moje ulubione słowo) i ciężko mi jest skupić się na jedzeniu słodyczy.
rubyberrysmoke.pl

W ramach krótkich blogo-felietonów proponuję Wam dzisiaj co nieco do poczytania.

Marzy mi się porządny, polski obiad. Nie wiem czy u wszystkich opis ten opisuje (masło maślane) schabowego z ziemniakami i surówką, bo przyznać muszę, że w moim domu rodzinnym schabowy nie jest zbyt częstym gościem na talerzu, ALE właśnie tak widzę tradycyjne danie obiadowe. Oczywiście mogłabym wymienić tutaj mnóstwo innych pysznych domowych posiłków, jak gulasz, bigos, zupa pomidorowa z ryżem, rosół z makaronem z omleta (domyślam się, że pewnie nikt oprócz mnie czegoś takiego nie jadł, ale uwierzcie mi, omlet pokrojony w plasterki smakuje bosko w rosole! [nie wiem jak babcia na to wpadła! rispekt]), gołąbki i rzecz jasna pierogi! Ruskie, z mięsem, z grzybami - WSZYSTKIE! Chyba robię się głodna... No i tak marzy mi się ten obiad i marzy być może dlatego, że przez tą kuchnię wieczorową (tłumaczenie: późne powroty do domu, przez co obiad jadam około 19-20 i są to przeważnie wyroby chińskie, chińsko-podobne lub/i fastfood dzielony z mrożonkami) zaczynam zapominać co znaczy porządny obiad! Pamiętam czasy kiedy chodziłam do gimnazjum czy liceum, a obiady przeważnie gotowała babcia - to TO były czasy! Wszystko podane pod nos, na czas, świeże, sycące, i inne każdego dnia. Dania potrafiły nie powtarzać się przez dwa czy trzy tygodnie. Ale nieeee... człowiek młody to głupi, jeszcze wybrzydzał - że nie lubi tego, a że zupy nie będzie jadł, że zjadł coś na mieście. Ach, głupiś, powiadam, głupiś narodzie młodzieńczy nienauczony doceniać darów obiadowych! Pluję sobie w brodę za każdym razem kiedy któryś raz z rzędu jem pierogi z tesco...
rubyberrysmoke.pl

Wiem, że może to nie słodycz, ale jedno mogę Wam napisać: było pyszne! Małe, zróżnicowane kształtowo serki wędzone rozpływały się w moich ustach (a nie w dłoni!).

rubyberrysmoke.pl

Nabyłam ów serki będąc na spacerze, a właściwie w drodze do Arkadii z Łukaszem (który nota bene wspomniał, abym go umieściła we wpisie ;D), w jakimś małym sklepiku na Żoliborzu? Hmmm... właściwie nie wiem czy to ta dzielnica ;), a okazuje się, że chyba nie. W każdym razie serki oceniam mega pozytywnie i żałuję, że nie ma ich normalnie we wszystkich sklepach. Jest to zdrowa i zaiste smaczna przekąska!
rubyberrysmoke.pl

Dzisiaj króciutka notka o odkrytym przeze mnie niedawno 7days'ie.
Moim zdaniem najlepsiejszy ze wszystkich smaków (pewnie fani czekoladowego się wzburzą...). Wiadomo, smak nieco sztuczny,
a rogalik zgnieciony i słodki.

rubyberrysmoke.pl
rubyberrysmoke.pl

Piękne niebieskie opakowanie zwróciło moją niemałą uwagę. Otóż przedstawiam Państwu małe, rozpuszczalne, miętowe gumy firmy Wrigley's. Opakowanie sztuk mieści 34 (w 4 miętowych smakach), o rozmiarach mw 1,3 cm.

rubyberrysmoke.pl

No to może po kolei:
milka - rubyberrysmoke.pl

Ostatnimi (powiedzmy, bo blog ma poślizg) czasy w sklepach pojawiły się trzy (słownie 3) nowe smaki czekolad Milki. Malinowy filing, pomarańczowy i toffiowo-kawowy. Mniej więcej coś w ten deseń. Muszę przyznać, że jak na razie tylko narzekam, a i w tym przypadku nie pochwalę Fioletowej Krówki. Niestety moje oczekiwania nie spotkały się z rzeczywistymi parametrami smakowymi. Najlepsza z tych wszystkich była chyba malinowa, niestety ta najzwyczajniejsza ze wszystkich.