Logo Rubyberry
23 Styczeń 2021
Tag: przyznam
rubyberrysmoke.pl

Nie mam zamiaru się tłumaczyć, dlaczego znowu tak długo nie było nowego wpisu, chociaż zwykle to robię. Ale mówię dość!
Dość tłumaczeniu się!

(T. powiedział, że brzmię jak kobieta z problemami... - nie wiem o co mu chodzi:>)

Zamiast użalać się nad tym, że nie mam czasu, napiszę, że w pracy zajadam się ostatnio Musem Owocowym z serii Słodki Kubek Chwili (nazwa niedosłowna). Zalany odpowiednią ilością wody, o smaku owoców leśnych bądź truskawki świetnie nadaje się na deser w godzinach wieczornych, kiedy żaden telefon już nie dzwoni, a petenci nie proszę o wydruk, czy ksero. Któregoś razu postanowiłam zrobić to "danie" z bardzo niewielką ilością wody. Bóg mi świadkiem, że gdy przełykałam pierwszą łyżeczkę deseru o konsystencji gluta, myślałam, że pożałuję tego, że nikogo już nie ma przy stanowisku obok. Z moich doświadczeń wynika, że nie należy przesadzać z hydro-minimalizmem, bo może się to skończyć sklejeniem przełyku ;D.
rubyberrysmoke.pl

Po pierwsze przyznam się, że nie mam pojęcia czy "Ahlgrens" to nazwa firmy czy jakiś dopisek, czy cokolwiek innego, ale jest obok "Bilar" więc wpisuję w nazwę. Niestety wyrzuciłam już opakowanie z tych śmiesznych - niby samochodowych - żelek. Zakupione zostały w jednej z warszawskich Ikei, w cenie przewyższającej moje oczekiwania smakowe ;). Zwiedziona na manowce smakiem pysznych Grzybków z tegoż sklepu skusiłam się i co...?
rubyberrysmoke.pl

Kolejna ze słodkości podrzuconych mi przez Anię (Aniu, piszę o Tobie;)). Tym razem coś, co jadłam pierwszy raz w życiu. Połączenie o którym, przyznam się, nigdy nie pomyślałam. Już samo opakowanie przyciąga wzrok, mnie kojarzy się z marynarskim - dzięki kolorom i paskom. Same cukierki zawinięte w papierki, które przypominają mi cukierki eukaliptusowe z dzieciństwa, a już na pewno słodycze sprzedawane w aptekach. Niestety, albo stety (!) cukierki te nie mają nic wspólnego z aptekami... A nie, nie, przepraszam, być może miętowy smak przywiedzie komuś na myśl medykamenty, ale ręki nie dam sobie uciąć.
rubyberrysmoke.pl

Co tu dużo gadać, Petitki te nie wiem czy są nowością, ale przyznam się, ze ja je widzę po raz pierwszy. Leżały samotnie na sklepowej półce, że aż grzechem było ich nie wziąć. Może nie jestem jakimś nadmiernym fanem herbatników kakaowych, ale ostatecznie nie mogę narzekać na ich smak. Dobrze, że miałam pomocników do zjedzenia ich, bo pewnie byłby kolejną rzeczą, która leży i leży i nie może się skończyć.
rubyberrysmoke.pl

Nie wiem co skusiło mnie do zakupienia tegoż tu oto wyrobu. Chyba jedynie to, że wcześniej tego nie widziałam, bo na pewno nie fakt, że w batoniku zatopione są podróbki M&M'sów... Od razu przyznam się, że nie przepadam za jedzeniem, które chrzęści za zębami :>.

rubyberrysmoke.pl