Logo Rubyberry
18 Sierpień 2019
Tag: chwil


Pewnego pięknego poranka, Autor tegoż bloga, nękany listami, sms-ami, telefonami, komentarzami i innymi środkami komunikacji, postanowił wreszcie dodać nowy wpis. Nie było to łatwe - o nie, nie! Po pierwsze wielką trudność sprawiło mu podniesienie najpierw prawej, a potem lewej ręki, w sposób który umożliwiłby swobodne poruszanie się palców po klawiaturze (system pisania nosem okazał się zbyt perwersyjny...). Następnie otworzenie strony www, kliknięcie kilkakrotne (zaznaczam!) które niewątpliwie wyrabia mięśnie palca wskazującego (a jak wiadomo, Autor jest pasjonatem sportów WSZELAKICH), następnie oszacowanie w myślach, gdzie też poukrywały się zdjęcia, które docelowo pstrykane były w celu celowości docelowej.Niezrażony (Autor tegoż bloga) chwilowymi wahaniami nastroju, drążąc poszukiwawczo i zapobiegawczo w czeluściach folderów, odnalazł zdjęcie smakołyku...:
rubyberrysmoke.pl

Nie mam zamiaru się tłumaczyć, dlaczego znowu tak długo nie było nowego wpisu, chociaż zwykle to robię. Ale mówię dość!
Dość tłumaczeniu się!

(T. powiedział, że brzmię jak kobieta z problemami... - nie wiem o co mu chodzi:>)

Zamiast użalać się nad tym, że nie mam czasu, napiszę, że w pracy zajadam się ostatnio Musem Owocowym z serii Słodki Kubek Chwili (nazwa niedosłowna). Zalany odpowiednią ilością wody, o smaku owoców leśnych bądź truskawki świetnie nadaje się na deser w godzinach wieczornych, kiedy żaden telefon już nie dzwoni, a petenci nie proszę o wydruk, czy ksero. Któregoś razu postanowiłam zrobić to "danie" z bardzo niewielką ilością wody. Bóg mi świadkiem, że gdy przełykałam pierwszą łyżeczkę deseru o konsystencji gluta, myślałam, że pożałuję tego, że nikogo już nie ma przy stanowisku obok. Z moich doświadczeń wynika, że nie należy przesadzać z hydro-minimalizmem, bo może się to skończyć sklejeniem przełyku ;D.
rubyberrysmoke.pl

Pracuję w nowym miejscu. A ponieważ w każdej nowej pracy należy najpierw "przywitać" się z lekarzem medycyny pracy - tak i ja odwiedziłam placówkę służby zdrowia w tym celu. Obsługa była bardzo miła, ale nie o obsłudze chcę tu mówić. Otóż w pierwszej kolejności spotkałam się z panią okulistką. Starsza pani, która ewidentnie miała problemy z pamięcią, ale nie o jej pamięci chcę tu mówić. Otóż owa kobieta powiedziała mi, zaglądając w moje niebieskie oczy, pomagając sobie śmieszną okulistyczną lampką, ŻE widzi w nich co....? Cholesterol! Nie omieszkała poinformować mnie, jakie choroby mogę dzięki temu złapać i, że najpewniej niedługo umrę... (nie, nie, to dodałam od siebie ;)). Kazała mi przechadzać się co godzinę i uprawiać sport. Potem wypisała mi 3 kopie zaświadczenia, ponieważ co chwile zapominała, że już to zrobiła :). Bardzo sympatyczna kobieta.
rubyberrysmoke.pl

Jest na tym świecie dziewczyna, która... (dyktowała mi, że jest "lepsza ode mnie", ale postanowię sobie ukrócić te przechwałki! ;))- która będąc w Ustroniu kupiła mi miętowe pastylki produkowane nie wiadomo gdzie (no dobra... podobno w Anglii ;P)! Już od pierwszych chwil wydały mi się iście wesołe, dzięki swojemu śmiesznemu opakowaniu, które nie wiadomo jak traktować: współcześnie designerskie czy wręcz przeciwnie - superprzedawnione.
rubyberrysmoke.pl

Wiem, że się zapuszczam od niedawna, ale dzisiaj postaram się nadrobić nieco. Prezentuję dawno już wspomnianą piłkę Milki o smaku czekolady... Matko, co ja piszę... Ona jest z czekolady! :). Może od razu napiszę, że w smaku nie różni się niczym od normalnej mlecznej czekolady Milki, po prostu nadano jej inny kształt.
rubyberrysmoke.pl

Na dzisiaj przygotowałam coś czego jeszcze nie było!
W programie udział wezmą:
- Fruittella truskawka, pomarańcza, cytryna
- Maomam wiśnia, pomarańcza, cytryna
- Mamba truskawka, pomarańcza, cola
- Hops! smak nieznany, prawdopodobnie wiśniowy.


rubyberrysmoke.pl

I: Smak
truskawki - tutaj muszę powiedzieć, że mamba smakuje mi bardziej. Słodsza i bardziej wyrazista. Ma coś w sobie z lodów.
rubyberrysmoke.pl

Łał, jestem pod wrażeniem długości tytułu tego posta.
No, ale już już, nie rozczulam się!

Woda z naturalnym ekstraktem z czarnych jagód i owoców granatu - jak głosi nalepka na opakowaniu - od pierwszych chwil mnie zaciekawiła. Dużo jest ciekawych produktów, które można nabyć w firmowym sklepie odzieżowym (wtf?).
rubyberrysmoke.pl

W dzisiejszych czasach producenci upodobali sobie produkowanie słodyczy z "nadzieniem" w środku (czy samo stwierdzenie, że coś jest nadzieniem nie sugeruje, że jest już w środku?!). Otóż i Fruittella poszła w te ślady tworząc ciekawe połączenia smakowe: codziennych owoców
z niecodziennymi.
rubyberrysmoke.pl

Zakupiłam dzisiaj jogurt o nowym smaku Orzechów Włoskich. Muszę przyznać, że mimo, że spożyłam go na ciepło (moje gardło leczy się antybiotykiem) to bardzo mi smakował. Jest co przegryźć, nie jest kwaśny, smaczny! ;P

rubyberrysmoke.pl

W zasadzie znikł (zniknął?) w parę chwil. Jeden mały jogurt na śniadanie to - nie oszukujmy się - średnio sycący posiłek ;).
rubyberrysmoke.pl

Moja pierwsza myśl? Polska rzeczywiście przygotowywuje się na Euro2012. Druga - nie mam pojęcia czy w tej chwili nie odbywają się jakieś Mistrzostwa Świata, i tak, wiem, jestem laikiem i ignorantką (jeśli chodzi o piłkę nożną). Myślę, że to pytanie do chłopaków: dzieje się coś?! Czy może to tak bez okazji Prince Polo "wydało na świat" wafelki w kształcie piłki.