Logo Rubyberry
19 Wrzesień 2017
Tag: cukierki
rubyberrysmoke.pl

Nie mam zamiaru się tłumaczyć, dlaczego znowu tak długo nie było nowego wpisu, chociaż zwykle to robię. Ale mówię dość!
Dość tłumaczeniu się!

(T. powiedział, że brzmię jak kobieta z problemami... - nie wiem o co mu chodzi:>)

Zamiast użalać się nad tym, że nie mam czasu, napiszę, że w pracy zajadam się ostatnio Musem Owocowym z serii Słodki Kubek Chwili (nazwa niedosłowna). Zalany odpowiednią ilością wody, o smaku owoców leśnych bądź truskawki świetnie nadaje się na deser w godzinach wieczornych, kiedy żaden telefon już nie dzwoni, a petenci nie proszę o wydruk, czy ksero. Któregoś razu postanowiłam zrobić to "danie" z bardzo niewielką ilością wody. Bóg mi świadkiem, że gdy przełykałam pierwszą łyżeczkę deseru o konsystencji gluta, myślałam, że pożałuję tego, że nikogo już nie ma przy stanowisku obok. Z moich doświadczeń wynika, że nie należy przesadzać z hydro-minimalizmem, bo może się to skończyć sklejeniem przełyku ;D.
rubyberrysmoke.pl

Kolejna ze słodkości podrzuconych mi przez Anię (Aniu, piszę o Tobie;)). Tym razem coś, co jadłam pierwszy raz w życiu. Połączenie o którym, przyznam się, nigdy nie pomyślałam. Już samo opakowanie przyciąga wzrok, mnie kojarzy się z marynarskim - dzięki kolorom i paskom. Same cukierki zawinięte w papierki, które przypominają mi cukierki eukaliptusowe z dzieciństwa, a już na pewno słodycze sprzedawane w aptekach. Niestety, albo stety (!) cukierki te nie mają nic wspólnego z aptekami... A nie, nie, przepraszam, być może miętowy smak przywiedzie komuś na myśl medykamenty, ale ręki nie dam sobie uciąć.
rubyberrysmoke.pl

Jest na tym świecie dziewczyna, która... (dyktowała mi, że jest "lepsza ode mnie", ale postanowię sobie ukrócić te przechwałki! ;))- która będąc w Ustroniu kupiła mi miętowe pastylki produkowane nie wiadomo gdzie (no dobra... podobno w Anglii ;P)! Już od pierwszych chwil wydały mi się iście wesołe, dzięki swojemu śmiesznemu opakowaniu, które nie wiadomo jak traktować: współcześnie designerskie czy wręcz przeciwnie - superprzedawnione.
rubyberrysmoke.pl

Będąc niedawno w jednym ze sklepów, które bardzo lubię, a mianowicie - mam na myśli Marks&Spencer, którzy (który?) mają swój sklep z żywnością, której nie można kupić nigdzie indziej (tak przypuszczam). W każdym razie mają swój brand żywnościowy i to jest extra, bo można znaleźć tam ciekawe i smaczne rzeczy.

rubyberrysmoke.pl
rubyberrysmoke.pl

Przyjemność ta kosztowała mnie nieco ponad przewidywane zakupy, ale mimo wszystko dałam się ponieść pastelowym kolorom skorupek.

rubyberrysmoke.pl

W zasadzie niczym nie różnią się od tradycyjnych M&M'sów, bo właściwie tylko kolorem. Są smaczne i orzechowe w środku - zdecydowanie wolę je od zwykłych czekoladowych.
rubyberrysmoke.pl

Będąc ostatnio w centrum handlowym na A. skuszona pięknymi kolorami suszonych owoców - zakupiłam je! Kąciki moich ust nawet nie drgnęły, gdy pani sprzedawczyni wygłosiła, że 4 kawałki kosztują mnie 10 zł...

Grejpfrut - można powiedzieć, że składa się z dwóch części. Skórka, o konsystencji suszonej skórki, podczas gryzienia - pod wpływem nacisku - wydaje dźwięk kruszonych bąbelków. Nie obca nam jest sytuacja, gdy obierając cytrusy ze skórki tryskają soki z małych cytrusowych kuleczek ;>. No to właśnie coś takiego, ale zasuszone ;D. W konsystencji przypomina Stary Domowy Biszkopt, i smakuje jak wewnętrzna strona banana.
rubyberrysmoke.pl

Nadziewane landrynki o smaku cytrusowym. Zakupione gdzieś
w rodzinnym mieście, niestety w niezbyt obiecującym opakowaniu.
Nie to, żebym narzekała, ale kojarzą się jakoś tak z babciną szafeczką
ze słodyczami ;D.

rubyberrysmoke.pl

Dwukolorowe cukierki, faktycznie smakują cytrusowo, konsystencję mają landrynkową z wierzchu, twarde, i czasami niestety kaleczące. No,
rubyberrysmoke.pl

Haha, z wyprawy do Krakowa przywiozłam również inne smakołyki. Zapewne można nabyć owe cukierasy w Warszawie, ale pewnie będąc
na miejscu dłużej zastanawiałabym się, czy chcę wydać 5,90
za 60g nieznanych mi łakoci.

rubyberrysmoke.pl

Cukierki nazwałabym bardziej żelkami w twardej skorupce. Mocny cynamonowy smak bardzo przypadł mi do gustu! Coś jak cynamonowe gumy do żucia, ale te oryginalne czerwone! Niestety w środku jak już wspomniałam jest coś na wzór żelatynowej substancji, która już smaku cynamonu nie ma. Jest to raczej smak landrynkowy...? ;)
rubyberrysmoke.pl

Gdyby ktoś zapytał mnie, jakie cukierki pamiętam z czasów dzieciństwa
to nie byłyby to Werhtersy, ale właśnie Cukierki Ślazowe
(a dokładniej prawoślazowe).
Od kilku lat nieustannie wypatruję na straganach tych cukierków,
ale od pewnego czasu zaprzestano ich produkcji odpustowej, a szkoda!

rubyberrysmoke.pl
rubyberrysmoke.pl

Będąc na "wczasach" w mojej rodzinnej miejscowości postanowiłam nadrobić zaległości słodyczowych w lokalnych sklepikach. Razem z Siostrą moją M. zakupiwszy całą siatkę produktów oddałyśmy się powolnemu testowaniu.
Na pierwszy ogień poszły WerHtersy (których nota bene nigdy nie dawał mi dziadek!).

rubyberrysmoke.pl