Logo Rubyberry
13 Listopad 2010
rubyberrysmoke.pl

Kolejna ze słodkości podrzuconych mi przez Anię (Aniu, piszę o Tobie;)). Tym razem coś, co jadłam pierwszy raz w życiu. Połączenie o którym, przyznam się, nigdy nie pomyślałam. Już samo opakowanie przyciąga wzrok, mnie kojarzy się z marynarskim - dzięki kolorom i paskom. Same cukierki zawinięte w papierki, które przypominają mi cukierki eukaliptusowe z dzieciństwa, a już na pewno słodycze sprzedawane w aptekach. Niestety, albo stety (!) cukierki te nie mają nic wspólnego z aptekami... A nie, nie, przepraszam, być może miętowy smak przywiedzie komuś na myśl medykamenty, ale ręki nie dam sobie uciąć.

rubyberrysmoke.pl

Przywiezione z Finlandii, nie mam pojęcia czy dostępne w innych regionach świata. Sprawdziwszy u wujka Google dowiedziałam się, że istnieją też inne wariacje owych smakołyków, jak na przykład "chocolate filled mint candies", chociaż one nie wydają mi się już tak ciekawym odkryciem jak toffi z miętą.

rubyberrysmoke.pl

Mięta bardzo delikatna i słodka, niektórym przywodząca na myśl pastę do zębów (nie mnie! :>). Toffi rozpływające się w ustach, miękkie, "lewne" (moja siostra powiedziałaby, że to nie jest smaczne określenie...), całość komponuje się zaskakująco dobrze. Uwielbiam ten rodzaj miętowych słodyczy, gdzie mięta nie sprawia wrażenia drażniącej a nawet gorzkiej. W tych cukierkach nie znajdziecie grama goryczy - sama słodycz! Moim skromnym zdaniem jedne ze smaczniejszych cukierków jakie ostatnio jadłam. Żałuję, że mam tylko jedną paczkę...

rubyberrysmoke.pl

Być może zdjęcie znów nie wygląda zachęcająco, niestety jeszcze nie dorobiłam się profesjonalnego osprzętowania fotograficznego do oświetlania moich trofeów... Jednak pomijając ten fakt, dodam, że zachęcam do ich spróbowania, jeżeli ktoś kiedyś spotka je na swojej drodze. Jest to niecodzienne połączenie smaków (przynajmniej w Polsce, i think...) dlatego nie każdemu posmakuje. Ja jestem nimi szczerze zachwycona! :).

Aniu, mówiłaś, że wybierasz się niedługo do Finlandii...? ;D
Tyle jest interesujących słodyczy na świecie, a większości nie dane mi spróbować. Szkoda... Uwielbiam miętę w słodyczach!
Aż miło się czyta. I ile można wynieść z tego
artykułu. Po prostu super
Zagadnienie przedstawione na najwyższym poziomie.
Hmmm, ciekawe. Czekam na więcej
Zostaw swój komentarz...
name:
mail:
http://
Przepisz kod z obrazka:
rubyberry pastra captcha




Nie odpowiadamy za treść wypowiedzi zamieszczanych w komentarzach przez użytkowników. Nie ponosimy również żadnej odpowiedzialności za użyteczność, dokładność i kompletność jakiejkolwiek wypowiedzi, zastrzegamy sobie ponadto prawo do ich usuwania bez podania przyczyn.

Pola oznaczone kolorem różowym są wymagane! W razie wątpliwości prosimy o kontakt: [email protected].