Logo Rubyberry
08 Listopad 2010
rubyberrysmoke.pl

Po długiej nieobecności powracam z nowymi smakami! Dzięki uprzejmości koleżanki (byłej współlokatorki) Anny M. mogę zaprezentować Wam kilka przysmaków z Finlandii. Na pierwszy ogień (czy tak to się mówi?) rzucam Białą czekoladę z truskawkami i... bazylią?! Zauważyłam to dopiero gdy zaczęłam pisać tego posta ;). No, ale nic to!

rubyberrysmoke.pl

Czekoladka bardzo ładnie zapakowana, i wydaje się idealna do kobiecej torebki (hehe, nie, to żadna dyskryminacja ;)). Wielkością przypomina długi tusz do rzęs (jeżeli mężczyźni nie wiedzą jak wygląda tusz do rzęs to proszę dowiedzieć się u koleżanek - integracja musi być ;P). Truskawka zachęca swoją czerwoną barwą, ale czy faktycznie można doświadczyć prawdziwie truskawkowego smaku w takiej czekoladce? Oto jest pytanie!

rubyberrysmoke.pl

W środku 5 kostek, i muszę przyznać FAKTYCZNIE czuję bazylię! Truskawki jak to truskawki cukiernicze, jakieś takie suche ;D. Smak oceniam raczej pozytywnie, chociaż nie jest to przysmak który gościłby częściej w moich ustach (że się tak wyrażę). Ciekawe połączenie białej czekolady i bazylii z truskawkami - to trzeba spróbować! :) Spieszcie się, bo zostały tylko dwie kostki (a chętnie się podzielę).

Kombinujmy (co JESZCZE można z tym zrobić):

Ponieważ przygotowałam się do tego wpisu porządnie (ekhm...) mam Wam do zaproponowania prosty deser, który właściwie nie wymaga tej specjalnej czekolady, a wykorzystać można każdą inną czekoladę, choć przyznać muszę, że z pewnością ten specyficzny smak dodaje "nutki dekadencji" ;D.

Potrzebujemy:

rubyberrysmoke.pl

...czyli jabłko, czekoladę oraz nóż, którego nie ma na zdjęciu. A, no i mikrofalówkę! Lub piekarnik (może nawet lepiej by wyszło?).

rubyberrysmoke.pl

Przekrawujemy (hmm.. przekrawamy?) jabłko w połowie, wydłubujemy (wydłubywamy? ;D) pestki pozostawiając wgłębienie na środku jabłka. Pakujemy czekoladę do środka. Do smaku możemy również posypać brzegi jabłka cukrem. Przykrywamy górną częścią jabłka dolną część jabłka (Dżizas...) i wkładamy całość (na talerzyku) do mikrofali na hmmm... 5 minut.

Zastrzegam, że różne mikrofale różnie mikrofalują, więc najlepiej sprawdzać czy jabłko już jest "upieczone", a czekolada roztopiona :). Mnie zdarzyło się akurat, że górna część osunęła się na talerzyk, A nawet (BA!) na płytę mikrofali... nie zobaczycie tego, gdyż jako wprawny degustator (!) (ale co to ma do rzeczy?) oczyściłam wszystko raz-dwa :).

rubyberrysmoke.pl

Efekt finalny - podawać na ciepło, najlepiej od razu po przyrządzeniu (uważać, aby nie poparzyć jeżyka...tfu... języka!), no i cóż więcej mogę dodać - smacznego!

Doszły mnie słuchy, że deser wygląda nieapetycznie... hmmm... Moim jedynym usprawiedliwieniem jest to, że może lepiej smakuje niż wygląda... Chociaż nie do końca zgadzam się z opinią, że deser ten wygląda na "rozpaćkany" :D.

Coś dużo dzisiaj było nawiasów ;).
A gdyby jabłkowe połówki zamknąć z cudeńkiem w środku i w miseczce przykrytej talerzykiem, żeby się ta konstrukcja nie rozwaliła, że się tak wyrażę, upiec?

wtedy toto byłoby w środku.

Liść bazylii do dekoracji (plastek truskawki wskazany, jak ktoś wyczaruje)
Bardz, bardzo fajny powrót!:D
A próbował ktoś takie zwykłe świeże jabłko po prostu pospołu z mleczną czekoladą? Mmm... pycha, uwielbiam i polecam!
Witam, przypadkiem wpadłam na tego bloga[podobno nie ma przypadków] no i wielkie WOW... super smakowity blog:) Wygląda tak pięknie, że łatwo sobie wyobrazić jego zapach i smak:) do tego mądre notki. Pisz dalej! powodzenia, czekam na kolejną notkę!
Zostaw swój komentarz...
name:
mail:
http://
Przepisz kod z obrazka:
rubyberry pastra captcha




Nie odpowiadamy za treść wypowiedzi zamieszczanych w komentarzach przez użytkowników. Nie ponosimy również żadnej odpowiedzialności za użyteczność, dokładność i kompletność jakiejkolwiek wypowiedzi, zastrzegamy sobie ponadto prawo do ich usuwania bez podania przyczyn.

Pola oznaczone kolorem różowym są wymagane! W razie wątpliwości prosimy o kontakt: [email protected].