Logo Rubyberry
19 Sierpień 2010
rubyberrysmoke.pl

W ramach krótkich blogo-felietonów proponuję Wam dzisiaj co nieco do poczytania.

Marzy mi się porządny, polski obiad. Nie wiem czy u wszystkich opis ten opisuje (masło maślane) schabowego z ziemniakami i surówką, bo przyznać muszę, że w moim domu rodzinnym schabowy nie jest zbyt częstym gościem na talerzu, ALE właśnie tak widzę tradycyjne danie obiadowe. Oczywiście mogłabym wymienić tutaj mnóstwo innych pysznych domowych posiłków, jak gulasz, bigos, zupa pomidorowa z ryżem, rosół z makaronem z omleta (domyślam się, że pewnie nikt oprócz mnie czegoś takiego nie jadł, ale uwierzcie mi, omlet pokrojony w plasterki smakuje bosko w rosole! [nie wiem jak babcia na to wpadła! rispekt]), gołąbki i rzecz jasna pierogi! Ruskie, z mięsem, z grzybami - WSZYSTKIE! Chyba robię się głodna... No i tak marzy mi się ten obiad i marzy być może dlatego, że przez tą kuchnię wieczorową (tłumaczenie: późne powroty do domu, przez co obiad jadam około 19-20 i są to przeważnie wyroby chińskie, chińsko-podobne lub/i fastfood dzielony z mrożonkami) zaczynam zapominać co znaczy porządny obiad! Pamiętam czasy kiedy chodziłam do gimnazjum czy liceum, a obiady przeważnie gotowała babcia - to TO były czasy! Wszystko podane pod nos, na czas, świeże, sycące, i inne każdego dnia. Dania potrafiły nie powtarzać się przez dwa czy trzy tygodnie. Ale nieeee... człowiek młody to głupi, jeszcze wybrzydzał - że nie lubi tego, a że zupy nie będzie jadł, że zjadł coś na mieście. Ach, głupiś, powiadam, głupiś narodzie młodzieńczy nienauczony doceniać darów obiadowych! Pluję sobie w brodę za każdym razem kiedy któryś raz z rzędu jem pierogi z tesco...

Co tu dużo gadać, nie oszukujmy się, na porządku dziennym są: spagetti, pierogi i pizza, człowiek odżywia się nieregularnie, tłusto i kalorycznie (to chyba nie to samo, co?), a potem się dziwi, że ma problemy z żołądkiem... A taki schabowy! Smaczny, zdrowy, kolorowy... nie, lepiej, żeby nie był kolorowy a zwłaszcza zielony! Ostatnio odkryliśmy z kolegą Mateuszem bar mleczny Bambino bodajże, i tam właśnie jadłam schaboszczaka, bo normalnie już nie mogłam wytrzymać (a właśnie, może by tak po prostu SE usmażyć!), był smaczny przyznać muszę, żałuję jedynie, że surówka lepsza jest w chińczyku niedaleko niż tam. Swoją drogą surówki w chińczyku są tutaj nieziemskie! Mniam!

Swoją (inną) drogą jakie wy obiady jadacie? Może ktoś zna jakieś fajne przepisy "studenckie" (mimo, że studentką nie jestem chętnie wypróbuję!). Czekam na pomoc ;).

Hautor
ło jeju, o przepisach to ja bym mogła cały dzień. bo to zależy, czy chcemy schudnąć, czy chcemy przytyć, czy może chcemy żeby nas ów brzuch nie bolał, albo może po prostu ma być zdrowo. bo niestety muszęm napomknąć, że taki schaboszczak zdrowy nie jest wcale. niestety. smażona bułka z panierki jest rakotwórcza, a samo połączenie białka (mięsa) i węglowodanów (bułki) nie-zdro-we. źle się trawi, zostaje w jelitach i w ogóle nie fajnie. ale my polaki bardzo lubimy schabowe, więc polecam zamiast tego niezdrowego - zdrowszego schabowego w panierce z mielonych pistacji, lub w panierce z otrąb. i zamiast ziemniaków (sick!) sama surówka. mniam. brzucho nie boli, nic nie dolega, lekko i miło.
a tak z szybkich dań studenckich to ostatnio smakował mi kurczak z ananasem (wszystko smażone i w kawałkach) i polane sosem - oczywiście "pomysł na..." kurczaka z ananasem (czy jakoś tak). szybko i o dziwo smacznie, bo nigdy nie przepadałam za mięsem z owocami, a tu takie coś. tylko te gotowe sosy z torebki trochę mało zdrowe... :/
Kurczak z ananasem! Właśnie sobie przypomniałam, że niegdyś obiecałam sobie, że na pewno go przyrządzę. Tymczasem chciałam się troszkę pochwalić, że mój chłopak zrobił dla mnie jakiś czas temu kurczaka w cieście z kokosami i był pyyyyszny! Naprawdę polecam! :-). A jeśli chodzi o obiady, które ja przyrządzam to zdecydowanie latem 2010 roku króluje LECZO! Innym hitem pozostają jedynie pierogi ze szpinakiem z krakowskiego Zapiecka ;-).
niefajnie masz w tej pracy zeby o 19 wychodzic...

my to robimy przerwe na obiad w firmie jakos ok 12-13 bo inaczej bysmy chyba zdechli z glodu ;)
O dziwo zdarza się studentom zjeść normalny obiad jak schabowy jeśli umieją gotować lub jeśli mieszkają u rodzinki. Ale jak już zostajesz sam z prawie pustą lodówką i masz kombinatorykę obiadową(lenistwo) we krwi to powstają dziwne rzeczy.
Na moim stole króluje duża porcja sałatki greckiej jak mi się nie chce kombinować z jedzeniem czegoś porządnego.
lulz. rakotworcza bulka kontra faszerowane chemia kurczaki w sosie z torebki. pretty wise. i wberw pozorom "sic!" != "sick!"
zdecydowanie latwe i przyjemne jest proste spaghetti z pomidorow cebuli i czosnku.
Zostaw swój komentarz...
name:
mail:
http://
Przepisz kod z obrazka:
rubyberry pastra captcha




Nie odpowiadamy za treść wypowiedzi zamieszczanych w komentarzach przez użytkowników. Nie ponosimy również żadnej odpowiedzialności za użyteczność, dokładność i kompletność jakiejkolwiek wypowiedzi, zastrzegamy sobie ponadto prawo do ich usuwania bez podania przyczyn.

Pola oznaczone kolorem różowym są wymagane! W razie wątpliwości prosimy o kontakt: hautor@rubyberrysmoke.pl.