Logo Rubyberry
04 Czerwiec 2010
rubyberrysmoke.pl

Będąc na "wczasach" w mojej rodzinnej miejscowości postanowiłam nadrobić zaległości słodyczowych w lokalnych sklepikach. Razem z Siostrą moją M. zakupiwszy całą siatkę produktów oddałyśmy się powolnemu testowaniu.
Na pierwszy ogień poszły WerHtersy (których nota bene nigdy nie dawał mi dziadek!).

rubyberrysmoke.pl

Jeżeli ktoś spodziewa się tutaj krówki jaką powszechnie znamy, to może się zaskoczyć. Nie jest to wyrób ciągliwy ani też suchy, to daje nam prosty wniosek: jest gdzieś pośrodku. Być może w Berlinie Dziadek WertHer nie wiedział, że ludzie dzielą się na tych którzy lubią albo jedne albo drugie. I kropka!

rubyberrysmoke.pl

Sussigemilchekuhebonbons (że tak ośmielę się je nazwać) rzeczywiście przypominają w smaku oryginalne karmelki tejże marki, tylko, że udające ciągutkę.
Cóż więcej rzec mogę.

Kombinujmy (co JESZCZE można z tym zrobić):

Cukierki posłużyć nam mogą jako substytut pewnej gry...
I tutaj zagadka dla Was: co to za gra? :D

rubyberrysmoke.pl
bieerki :D
Jenga.

W nagrodę poproszę zrecenzować mi paluszki serowe Felix, których to w żadnym sklepię nie mogę znaleźć.
Hmmm... Brawo! To Jenga ;>
Ale nagrody ustalam tutaj ja!

Ej, ale jak to w żadnym sklepie?
Ja widziałam je w co drugim teraz, ale to może w Lubaczówku tak po prostu mają...
jak dziadek to raczej mi sie kojarza mietowki ;)
Zostaw swój komentarz...
name:
mail:
http://
Przepisz kod z obrazka:
rubyberry pastra captcha




Nie odpowiadamy za treść wypowiedzi zamieszczanych w komentarzach przez użytkowników. Nie ponosimy również żadnej odpowiedzialności za użyteczność, dokładność i kompletność jakiejkolwiek wypowiedzi, zastrzegamy sobie ponadto prawo do ich usuwania bez podania przyczyn.

Pola oznaczone kolorem różowym są wymagane! W razie wątpliwości prosimy o kontakt: hautor@rubyberrysmoke.pl.